czwartek, 25 lipca 2013

Rozdział 2

                                 Włączcie sobie Turly, Madly, Deeply (One Direction)


- Co ty tu robisz ty dzi*ko?
- Yyy...... mieszkam?
- Tak. Na pewno. Jesteś jakąś napaloną fanką, która chce wykorzystać to, że jestem JESZCZE obca i tylko mówisz, że tu mieszkasz - pisnęła
- Chłopaki! Dziewczyny! - krzyknęłam za jej plecy.
- Nie ma nikogo, a jak będziesz tak krzyczeć to wezwę ochraniarza!
- Mogę się drzeć ile chce, bo to TEŻ MOJE mieszkanie!
- Simon przyjedź po tą fankę bo chce wejść do domu.
      Po pięciu minutach przyjechał Simon, który mnie zabrał. Przez całą drogę na halę, gdzie chłopaki mają próbę tłumaczyłam mu, że jestem ich przyjaciółką, ale on mnie wcale nie słuchał.
- Co tu robisz Megan? - Louis
- Znacie ją?
- Tak to nasza przyjaciółka. - odpowiedzieli chórem
- A nie mówiłam.
- No to co tu robisz?
- Znalazłam się tu, bo........................
      I opowiedziałam im całe zdarzenie. Śmiali się ze mnie,że mam tyle zakupów i jak z tymi torbami dotarłam do domu. Właściwie to dziewczyny poszły do Milk Shake City, a tego plastika przyprowadził Zayn, bo to jego nowa dziewczyna. Powiedział jej też, że oprócz Danonka, Elki i ich ma nikogo nie wpuszczać. Trochę zrobiło mi się smutno, że zapomniał o mnie, a gdy powiedział o tym, że ma nową dziewczynę poczułam dziwne ukucie w sercu.
      Po dwóch godzinach wróciliśmy do domu. Gdy wchodziliśmy do domu niestety szłam za mulatem i w wejściu Honey rzuciła się na niego i przez to musiałam wchodzić od ogrodu. Wchodząc przez salon na górę rzuciłam do dziewczyn tylko "cześć" i pobiegłam do mojego pokoju, aby zostawić zakupy. W kuchni znalazłam się w sekundzie. Byłam tak głodna jak nie wiem. W końcu było po 21, a ja dziś nic nie jadłam.
      Byłam tak zmęczona, że tylko poszłam pod prysznic i zaraz położyłam się spać.
      Następnego ranka obudziła mnie kłótnia Zayna z Honey.
- Jesteśmy razem od niecałego tygodnia, a ty mnie już zdradzasz!
- Nieprawda! To ty mnie zdradzasz z tą szm*tą imieniem Megan. - nie powiem zabolało
- Nie obrażaj jej!
- Będę!
- W takim razie do widzenia! Tam są drzwi!
- Ale kochanie.
- Nie mów tak do mnie!
Usłyszałam trzaśniecie drzwi, a następnie wstałam z łóżka i udałam się na dół. Szłam w stronę kuchni. Nie pozwolił mi do niej wejść chłopak, który przytulił mnie od tyłu.
- Nie udawajże nie słyszałaś.
- Słyszałam, ale nie będę się wtrącać w twoje sprawy.
W jednej chwili zostałam odwrócona i stałam twarzą w twarz z Zaynem, a po sekundzie poczułam coś ciepłego na ......


_______________________________________________________________________

Hej. Sorry za błędy i, że rozdział taki krótki, ale całe opowiadanie mam już napisane. Trochę to przedłużyłam. Dziękuję za komentarz. Następny w niedzielę.

1 komentarz:

  1. Super rozdział już sie nie moge doczekać niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń