Włączcie sobie Live while we're young
Obok mnie leżał Liam, na nim była Danielle, a Harry trzymał ją za tyłek. Niedaleko pary leżała Eleanor nad nią Louis przytrzymywał się na rękach i się całowali. Wszystko ok tylko, że oni spali! Jak mówiłam Harry był na mnie. Noga Zayna była na tyłku Hazzy, a jego głowa znajdowała się na tyłku Nialla. Nie wytrzymałam i zaczęłam się śmiać. Pobudziłam wszystkich. Jedyny plus był tego, że lokowaty spadł ze mnie i mogłam swobodnie wstać. Niestety Louis spadł na Elkę, a Zayn zaczął piszczeć jak otworzył oczy. Niall wystraszył się pisku mulata i puścił bąka w twarz brązowookiego, a ten w jeszcze głośniejszy wrzask i zaczął biegać po całym pokoju.
Po 15 minutach opanowaliśmy śmiech i zrobiliśmy śniadanie, a gdy je zjedliśmy buła godzina 10.33. Chłopaki na 11 mają próbę, o 20 koncert. Mieliśmy się spotkać na tyłach hali.
Poszłam do łazienki, aby się odświeżyć. Po drodze zabrałam białe rurki, tego samego koloru sweterek, niebieski top i tego samego koloru conversy.
Ok. godziny 17 zaczęłyśmy się szykować na koncert. Ja założyłam czerwone rurki,czarny T- shirt i szare conversy. Z włosów zrobiłam loki.
W pół do 20 byłyśmy w garderobie chłopaków i patrzyłyśmy jak ich stroją.
O 19.59 życzyłyśmy im powodzenia i wybiegli na scenę. Po 22 skończył się koncert, a po 23 byliśmy w domu.
Gdy leżałam w łóżku usłyszałam pukanie do drzwi.
- Proszę.
- Można?. - To był mulat
- Tak. Coś się stało?
- Mhmm.... Nie mogę zasnąć.
- A co z tego będę miała?
- Całusa i rano niespodziankę.
-No to się skuszę.
Następnego ranka obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Może dlatego, że obok mnie leży mój wymarzony chłopak? Dobra. Koniec myślenia i czas wstawać, bo jest godzina
9. 17. Miałam z tym mały problem, ponieważ trzymałam mnie ręka Zayna. Próbowałam ją zdjąć lecz za mocno ją trzymał.
- Zayn wstawaj. - szepnęłam
- Zayn. - szturchnęłam go
- Zayn! - wydarłam mu się do ucha. Skutkiem tego było to, że spadł z łóżka.
- Co się... Co ja robię na podłodze?
- Sam spadłeś.
- Aaaa..... Mnie się nie straszy.
- Straszy, A teraz przepraszam, bo idę się ubrać. W drodze do łazienki zabrałam rurki z ćwiekami przy kieszonkach, białą bokserkę, tego samego koloru conversy i kawową bluzkę z napisem "I love New York". Gdy się ogarnęłam zeszłam na dół do kuchni, gdzie spotkałam resztę moich współlokatorów.
- Cześć.
- Hej.
- Dziś piątek. Może pójdziemy na jakąś imprezę?
- Ok - zgodzili się wszyscy
Po zjedzeniu posiłku wybraliśmy się do wesołego miasteczka.
wtorek, 30 lipca 2013
sobota, 27 lipca 2013
Rozdział 3
W jednej chwili zostałam odwrócona i stałam twarzą w twarz z Zaynem, a po sekundzie poczułam coś ciepłego na ustach. To Zayn mnie pocałował. Byłam zszokowana, a jednocześnie szczęśliwa. Miałam motylki w brzuchu.
- Przepraszam. Poniosło mnie. - odezwał się i odszedł, a ja nadal stałam w tym samym miejscu jak słup soli.
Nie wiem ile czasu minęło, ale otrząsnęłam się dopiero gdy Niall pomachał ręką przed moimi oczami.
- Co się stało?
- Nie, nic. - odpowiedziałam mu z uśmiechem i poszłam na górę, z garderoby wzięłam pudroworóżowe szorty w białe kwiaty z zielonymi listkami, tego samego koloru conversy i biały top. Z tym udałam się do łazienki, gdzie się ogarnęłam. Postanowiłam iść do parku i przemyśleć to co się stało rano.
Po dojściu na miejsce uświadomiłam sobie, że muszę porozmawiać z mulatem.
Na moje szczęście czy nieszczęście na jednej z ławek siedział brązowooki. Z mocno bijącym sercem udałam się w jego stronę oraz usiadłam obok niego.
- Hej.
- Cześć.
- Chciałam ci powiedzieć, że........
- Chcesz mi powiedzieć, że mamy o tym zapomnieć. - zapytał, a raczej stwierdził wstając.
- Nie! Chciałam ci powiedzieć, że coś do ciebie czuję iii.... i to jest coś więcej niż przyjaźń.- gdy to mówiłam na 100 % byłam cała czerwona. Po raz drugi tego dnia poczułam jego usta na swoich.
- Too..... zostaniesz moją dziewczyną?
- Oczywiście. - i powtórka z rozrywki.
Do domu wróciliśmy o 19.59, bo poszliśmy jeszcze na lody i do Milk Shake City. Całej reszcie powiedzieliśmy dopiero po kolacji.
O 21 zagraliśmy w butelkę. Było dużo śmiechu. Następnie zrobiliśmy seans filmowy. Gdzieś ok północy zasnęłam.
Rano obudziłam się pod ciężarem Harrego. Próbowałam go z siebie zrzucić, ale to nic nie dało. Rozglądałam się po pokoju i ledwo powstrzymywałam się od śmiechu. Obok mnie leżał .......
czwartek, 25 lipca 2013
Rozdział 2
Włączcie sobie Turly, Madly, Deeply (One Direction)
- Co ty tu robisz ty dzi*ko?
- Yyy...... mieszkam?
- Tak. Na pewno. Jesteś jakąś napaloną fanką, która chce wykorzystać to, że jestem JESZCZE obca i tylko mówisz, że tu mieszkasz - pisnęła
- Chłopaki! Dziewczyny! - krzyknęłam za jej plecy.
- Nie ma nikogo, a jak będziesz tak krzyczeć to wezwę ochraniarza!
- Mogę się drzeć ile chce, bo to TEŻ MOJE mieszkanie!
- Simon przyjedź po tą fankę bo chce wejść do domu.
Po pięciu minutach przyjechał Simon, który mnie zabrał. Przez całą drogę na halę, gdzie chłopaki mają próbę tłumaczyłam mu, że jestem ich przyjaciółką, ale on mnie wcale nie słuchał.
- Co tu robisz Megan? - Louis
- Znacie ją?
- Tak to nasza przyjaciółka. - odpowiedzieli chórem
- A nie mówiłam.
- No to co tu robisz?
- Znalazłam się tu, bo........................
I opowiedziałam im całe zdarzenie. Śmiali się ze mnie,że mam tyle zakupów i jak z tymi torbami dotarłam do domu. Właściwie to dziewczyny poszły do Milk Shake City, a tego plastika przyprowadził Zayn, bo to jego nowa dziewczyna. Powiedział jej też, że oprócz Danonka, Elki i ich ma nikogo nie wpuszczać. Trochę zrobiło mi się smutno, że zapomniał o mnie, a gdy powiedział o tym, że ma nową dziewczynę poczułam dziwne ukucie w sercu.
Po dwóch godzinach wróciliśmy do domu. Gdy wchodziliśmy do domu niestety szłam za mulatem i w wejściu Honey rzuciła się na niego i przez to musiałam wchodzić od ogrodu. Wchodząc przez salon na górę rzuciłam do dziewczyn tylko "cześć" i pobiegłam do mojego pokoju, aby zostawić zakupy. W kuchni znalazłam się w sekundzie. Byłam tak głodna jak nie wiem. W końcu było po 21, a ja dziś nic nie jadłam.
Byłam tak zmęczona, że tylko poszłam pod prysznic i zaraz położyłam się spać.
Następnego ranka obudziła mnie kłótnia Zayna z Honey.
- Jesteśmy razem od niecałego tygodnia, a ty mnie już zdradzasz!
- Nieprawda! To ty mnie zdradzasz z tą szm*tą imieniem Megan. - nie powiem zabolało
- Nie obrażaj jej!
- Będę!
- W takim razie do widzenia! Tam są drzwi!
- Ale kochanie.
- Nie mów tak do mnie!
Usłyszałam trzaśniecie drzwi, a następnie wstałam z łóżka i udałam się na dół. Szłam w stronę kuchni. Nie pozwolił mi do niej wejść chłopak, który przytulił mnie od tyłu.
- Nie udawajże nie słyszałaś.
- Słyszałam, ale nie będę się wtrącać w twoje sprawy.
W jednej chwili zostałam odwrócona i stałam twarzą w twarz z Zaynem, a po sekundzie poczułam coś ciepłego na ......
_______________________________________________________________________
Hej. Sorry za błędy i, że rozdział taki krótki, ale całe opowiadanie mam już napisane. Trochę to przedłużyłam. Dziękuję za komentarz. Następny w niedzielę.
- Co ty tu robisz ty dzi*ko?
- Yyy...... mieszkam?
- Tak. Na pewno. Jesteś jakąś napaloną fanką, która chce wykorzystać to, że jestem JESZCZE obca i tylko mówisz, że tu mieszkasz - pisnęła
- Chłopaki! Dziewczyny! - krzyknęłam za jej plecy.
- Nie ma nikogo, a jak będziesz tak krzyczeć to wezwę ochraniarza!
- Mogę się drzeć ile chce, bo to TEŻ MOJE mieszkanie!
- Simon przyjedź po tą fankę bo chce wejść do domu.
Po pięciu minutach przyjechał Simon, który mnie zabrał. Przez całą drogę na halę, gdzie chłopaki mają próbę tłumaczyłam mu, że jestem ich przyjaciółką, ale on mnie wcale nie słuchał.
- Co tu robisz Megan? - Louis
- Znacie ją?
- Tak to nasza przyjaciółka. - odpowiedzieli chórem
- A nie mówiłam.
- No to co tu robisz?
- Znalazłam się tu, bo........................
I opowiedziałam im całe zdarzenie. Śmiali się ze mnie,że mam tyle zakupów i jak z tymi torbami dotarłam do domu. Właściwie to dziewczyny poszły do Milk Shake City, a tego plastika przyprowadził Zayn, bo to jego nowa dziewczyna. Powiedział jej też, że oprócz Danonka, Elki i ich ma nikogo nie wpuszczać. Trochę zrobiło mi się smutno, że zapomniał o mnie, a gdy powiedział o tym, że ma nową dziewczynę poczułam dziwne ukucie w sercu.
Po dwóch godzinach wróciliśmy do domu. Gdy wchodziliśmy do domu niestety szłam za mulatem i w wejściu Honey rzuciła się na niego i przez to musiałam wchodzić od ogrodu. Wchodząc przez salon na górę rzuciłam do dziewczyn tylko "cześć" i pobiegłam do mojego pokoju, aby zostawić zakupy. W kuchni znalazłam się w sekundzie. Byłam tak głodna jak nie wiem. W końcu było po 21, a ja dziś nic nie jadłam.
Byłam tak zmęczona, że tylko poszłam pod prysznic i zaraz położyłam się spać.
Następnego ranka obudziła mnie kłótnia Zayna z Honey.
- Jesteśmy razem od niecałego tygodnia, a ty mnie już zdradzasz!
- Nieprawda! To ty mnie zdradzasz z tą szm*tą imieniem Megan. - nie powiem zabolało
- Nie obrażaj jej!
- Będę!
- W takim razie do widzenia! Tam są drzwi!
- Ale kochanie.
- Nie mów tak do mnie!
Usłyszałam trzaśniecie drzwi, a następnie wstałam z łóżka i udałam się na dół. Szłam w stronę kuchni. Nie pozwolił mi do niej wejść chłopak, który przytulił mnie od tyłu.
- Nie udawajże nie słyszałaś.
- Słyszałam, ale nie będę się wtrącać w twoje sprawy.
W jednej chwili zostałam odwrócona i stałam twarzą w twarz z Zaynem, a po sekundzie poczułam coś ciepłego na ......
_______________________________________________________________________
Hej. Sorry za błędy i, że rozdział taki krótki, ale całe opowiadanie mam już napisane. Trochę to przedłużyłam. Dziękuję za komentarz. Następny w niedzielę.
środa, 24 lipca 2013
Rozdział 1
Włączcie sobie Kiss You ( One Direction )
Tego dnia obudziłam się wypoczęta jak jeszcze nigdy. Nic dziwnego, bo gdy spojrzałam na zegarek była godzina 14.29. Chyba odespałam cały rok szkolny :). Dziś 29 czerwca i pierwszy dzień wakacji.
Leżałam jeszcze z pół godziny, a następnie wstałam i w piżamie zeszłam do kuchni, gdzie zastałam kartkę.
" Hej. Chłopaki pojechali na próbę,
a my nie mogłyśmy się doczekać
kiedy wstaniesz i same poszłyśmy
na zakupy. wrócimy o 18/19.
Chłopaki mają być o 20.30.
P.S. W lodówce masz na śniadanie/
obiad naleśniki.
Dziewczyny xxx "
Gdy zjadłam słodki obiad była już 15.48. Postanowiłam się iść ogarnąć. Zabrałam szare rurki, czarny T-shirt i żółte conversy. Następnie udałam się do łazienki, gdzie umyłam zęby, ubrałam się i zrobiłam sobie koka. Po zrobieniu tych czynności ogarnęłam swój pokój i poszłam do salonu na telewizję.
Gdzieś ok. 18.30 wróciły dziewczyny. Nie zwracałam na to uwagi i dalej leżałam na kanapie. Nagle poczułam okropny ból. Okazało się, że dziewczyny nie zauważyły mnie i rzuciły się na mnie.
- AAAAAAA......!!!! - wszystkie trzy zaczęłyśmy krzyczeć. One ze strachu, a ja nie wiem.
- Co ty tu robisz? - zapytała Elka
- Nie widać? chyba oglądam telewizję co?
- Właśnie zdziwiło mnie to, że telewizor jest włączony. - tym razem odezwała się Danielle
- Ha, ha, ha, ha........!!!! - wszystkie naraz zaczęłyśmy śmiać się
Nagle do domu wparowali chłopcy.
- Z czego się śmiejecie? - spytał się nas Louis
- Nie mamy zielonego pojęcia :). - odpowiedziałam
- Dooobraaa...... - odezwała się czwórka, bo piąty gdzieś wybył
- Gdzie Zayn?
- A co? Zazdrosna? - Harry
- Nieeeee....... Pytam z ciekawości.
- Taaak. Na pewno.
- Czy to był sarkazm?
- Może :).
- Już nie żyjesz, a te twoje loczki zaraz będą proste! - zagroziłam mu
- AAAAA.......!!!!
Zaczęłam go gonić. Po 10 minutach byłam tak zmęczona jak nigdy.
- Pilnuj się dzis w nosy. - wydyszałam w stronę lokowatego. Chciał coś powiedzieć, ale przerwał mu schodzący ze schodów Zayn.
- Co im się stało? - zapytał ze śmiechem patrząc po kolei na każdego
- Pokłócili się o ciebie. - zaśmiał się Niall
- Nieprawda!!!! - szybko zaprzeczyłam. - To on zaczął się ze mnie nabijać! - wskazałam ręką na sprawcę całego zamieszania
Nasza kłótnia trwała chyba z godzinę. Żeby ją zakończyć zrobiłam focha i poszłam do swojego pokoju. Teraz idę ze swoja piżamką ( niebieski T-shirt ze smerfetką i białe spodenki ) pod prysznic.
Gdy ogarnęłam się w łazience weszłam na facebooka, besty.pl i sprawdziłam czy są nowe rozdziały na moich ulubionych blogach o one direction. Po 22 położyłam się do łóżka, gdzie posłuchałam muzyki, a o 23 poszłam spać.
Następnego ranka obudziłam się o mojej normalnej godzinie, czyli 9.30. Postanowiłam wejść do kuchnia, ale przerwała mi rozmowa Liama z Zaynem. Wiem, że nie powinnam podsłuchiwać, ale tak jakoś wyszło. Rozmawiali o jakiejś dziewczynie w której zakochał się Zayn. Zrobiło mi się smutno, ponieważ od ponad 2 lat jestem w nim zadłużona. Ogarnęłam jakoś myśli i niby zaspana weszłam do pomieszczenia przerywając chłopakom rozmowę. udawałam, że ich nie widzę, z przymkniętymi oczami nalałam sobie mrożonej herbaty. Następnie poszłam na górę i wziełam czarne rurki, szarą bluzkę z długim rękawem, na jedno ramie i białe conversy. Po czym udałam się do łazienki. Tam ubrałam sie, umyłam zęby, uczesałam i zrobiłam sobie koka. Następnie udałam się na dół. ubrałam mój czerwony płaszczyk i poszłam do centrum handlowego.
Po paru godzinach miałam tyle ciuchów, że na następne zakupy pójdę dopiero za pół roku. gdy chciałam wejść do domu przywitał mnie plastik.
- Co ty tu robisz ty dzi*ko ?
_______________________________________________________________________
Hej. Tak jak obiecywałam 1 rozdział się pojawił. Sorry za błędy. Kolejny rozdział w piątek.
Tego dnia obudziłam się wypoczęta jak jeszcze nigdy. Nic dziwnego, bo gdy spojrzałam na zegarek była godzina 14.29. Chyba odespałam cały rok szkolny :). Dziś 29 czerwca i pierwszy dzień wakacji.
Leżałam jeszcze z pół godziny, a następnie wstałam i w piżamie zeszłam do kuchni, gdzie zastałam kartkę.
" Hej. Chłopaki pojechali na próbę,
a my nie mogłyśmy się doczekać
kiedy wstaniesz i same poszłyśmy
na zakupy. wrócimy o 18/19.
Chłopaki mają być o 20.30.
P.S. W lodówce masz na śniadanie/
obiad naleśniki.
Dziewczyny xxx "
Gdy zjadłam słodki obiad była już 15.48. Postanowiłam się iść ogarnąć. Zabrałam szare rurki, czarny T-shirt i żółte conversy. Następnie udałam się do łazienki, gdzie umyłam zęby, ubrałam się i zrobiłam sobie koka. Po zrobieniu tych czynności ogarnęłam swój pokój i poszłam do salonu na telewizję.
Gdzieś ok. 18.30 wróciły dziewczyny. Nie zwracałam na to uwagi i dalej leżałam na kanapie. Nagle poczułam okropny ból. Okazało się, że dziewczyny nie zauważyły mnie i rzuciły się na mnie.
- AAAAAAA......!!!! - wszystkie trzy zaczęłyśmy krzyczeć. One ze strachu, a ja nie wiem.
- Co ty tu robisz? - zapytała Elka
- Nie widać? chyba oglądam telewizję co?
- Właśnie zdziwiło mnie to, że telewizor jest włączony. - tym razem odezwała się Danielle
- Ha, ha, ha, ha........!!!! - wszystkie naraz zaczęłyśmy śmiać się
Nagle do domu wparowali chłopcy.
- Z czego się śmiejecie? - spytał się nas Louis
- Nie mamy zielonego pojęcia :). - odpowiedziałam
- Dooobraaa...... - odezwała się czwórka, bo piąty gdzieś wybył
- Gdzie Zayn?
- A co? Zazdrosna? - Harry
- Nieeeee....... Pytam z ciekawości.
- Taaak. Na pewno.
- Czy to był sarkazm?
- Może :).
- Już nie żyjesz, a te twoje loczki zaraz będą proste! - zagroziłam mu
- AAAAA.......!!!!
Zaczęłam go gonić. Po 10 minutach byłam tak zmęczona jak nigdy.
- Pilnuj się dzis w nosy. - wydyszałam w stronę lokowatego. Chciał coś powiedzieć, ale przerwał mu schodzący ze schodów Zayn.
- Co im się stało? - zapytał ze śmiechem patrząc po kolei na każdego
- Pokłócili się o ciebie. - zaśmiał się Niall
- Nieprawda!!!! - szybko zaprzeczyłam. - To on zaczął się ze mnie nabijać! - wskazałam ręką na sprawcę całego zamieszania
Nasza kłótnia trwała chyba z godzinę. Żeby ją zakończyć zrobiłam focha i poszłam do swojego pokoju. Teraz idę ze swoja piżamką ( niebieski T-shirt ze smerfetką i białe spodenki ) pod prysznic.
Gdy ogarnęłam się w łazience weszłam na facebooka, besty.pl i sprawdziłam czy są nowe rozdziały na moich ulubionych blogach o one direction. Po 22 położyłam się do łóżka, gdzie posłuchałam muzyki, a o 23 poszłam spać.
Następnego ranka obudziłam się o mojej normalnej godzinie, czyli 9.30. Postanowiłam wejść do kuchnia, ale przerwała mi rozmowa Liama z Zaynem. Wiem, że nie powinnam podsłuchiwać, ale tak jakoś wyszło. Rozmawiali o jakiejś dziewczynie w której zakochał się Zayn. Zrobiło mi się smutno, ponieważ od ponad 2 lat jestem w nim zadłużona. Ogarnęłam jakoś myśli i niby zaspana weszłam do pomieszczenia przerywając chłopakom rozmowę. udawałam, że ich nie widzę, z przymkniętymi oczami nalałam sobie mrożonej herbaty. Następnie poszłam na górę i wziełam czarne rurki, szarą bluzkę z długim rękawem, na jedno ramie i białe conversy. Po czym udałam się do łazienki. Tam ubrałam sie, umyłam zęby, uczesałam i zrobiłam sobie koka. Następnie udałam się na dół. ubrałam mój czerwony płaszczyk i poszłam do centrum handlowego.
Po paru godzinach miałam tyle ciuchów, że na następne zakupy pójdę dopiero za pół roku. gdy chciałam wejść do domu przywitał mnie plastik.
- Co ty tu robisz ty dzi*ko ?
_______________________________________________________________________
Hej. Tak jak obiecywałam 1 rozdział się pojawił. Sorry za błędy. Kolejny rozdział w piątek.
poniedziałek, 22 lipca 2013
Bohaterowie
Megan Nicole
ur. 1 września 1993 rok
Danielle Peazer
ur.10 czerwca 1993 rok
Eleanor Calder
ur. 16 lipca 1993 rok
Zayn Malik
ur. 12 stycznia 1993 rok
Liam Payn
ur. 29 sierpnia 1993 rok
Louis Tomilnson
ur. 24 grudnia 1992 rok
Niall Horan
ur. 13 września 1993 rok
Harry Styles
Honey Pink
ur. 27 lipca 1994 rok
Hej. :)
Hej. Mam na imię Sylwia i będę tu pisać opowiadanie o One Direction. Ono jest już gotowe. Jest 7 rozdziałów + bohaterowie i epilog. Będą one dodawane co dwa dni, a bohaterzy dziś powinni już być.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
