Włączcie sobie Kiss You ( One Direction )
Tego dnia obudziłam się wypoczęta jak jeszcze nigdy. Nic dziwnego, bo gdy spojrzałam na zegarek była godzina 14.29. Chyba odespałam cały rok szkolny :). Dziś 29 czerwca i pierwszy dzień wakacji.
Leżałam jeszcze z pół godziny, a następnie wstałam i w piżamie zeszłam do kuchni, gdzie zastałam kartkę.
" Hej. Chłopaki pojechali na próbę,
a my nie mogłyśmy się doczekać
kiedy wstaniesz i same poszłyśmy
na zakupy. wrócimy o 18/19.
Chłopaki mają być o 20.30.
P.S. W lodówce masz na śniadanie/
obiad naleśniki.
Dziewczyny xxx "
Gdy zjadłam słodki obiad była już 15.48. Postanowiłam się iść ogarnąć. Zabrałam szare rurki, czarny T-shirt i żółte conversy. Następnie udałam się do łazienki, gdzie umyłam zęby, ubrałam się i zrobiłam sobie koka. Po zrobieniu tych czynności ogarnęłam swój pokój i poszłam do salonu na telewizję.
Gdzieś ok. 18.30 wróciły dziewczyny. Nie zwracałam na to uwagi i dalej leżałam na kanapie. Nagle poczułam okropny ból. Okazało się, że dziewczyny nie zauważyły mnie i rzuciły się na mnie.
- AAAAAAA......!!!! - wszystkie trzy zaczęłyśmy krzyczeć. One ze strachu, a ja nie wiem.
- Co ty tu robisz? - zapytała Elka
- Nie widać? chyba oglądam telewizję co?
- Właśnie zdziwiło mnie to, że telewizor jest włączony. - tym razem odezwała się Danielle
- Ha, ha, ha, ha........!!!! - wszystkie naraz zaczęłyśmy śmiać się
Nagle do domu wparowali chłopcy.
- Z czego się śmiejecie? - spytał się nas Louis
- Nie mamy zielonego pojęcia :). - odpowiedziałam
- Dooobraaa...... - odezwała się czwórka, bo piąty gdzieś wybył
- Gdzie Zayn?
- A co? Zazdrosna? - Harry
- Nieeeee....... Pytam z ciekawości.
- Taaak. Na pewno.
- Czy to był sarkazm?
- Może :).
- Już nie żyjesz, a te twoje loczki zaraz będą proste! - zagroziłam mu
- AAAAA.......!!!!
Zaczęłam go gonić. Po 10 minutach byłam tak zmęczona jak nigdy.
- Pilnuj się dzis w nosy. - wydyszałam w stronę lokowatego. Chciał coś powiedzieć, ale przerwał mu schodzący ze schodów Zayn.
- Co im się stało? - zapytał ze śmiechem patrząc po kolei na każdego
- Pokłócili się o ciebie. - zaśmiał się Niall
- Nieprawda!!!! - szybko zaprzeczyłam. - To on zaczął się ze mnie nabijać! - wskazałam ręką na sprawcę całego zamieszania
Nasza kłótnia trwała chyba z godzinę. Żeby ją zakończyć zrobiłam focha i poszłam do swojego pokoju. Teraz idę ze swoja piżamką ( niebieski T-shirt ze smerfetką i białe spodenki ) pod prysznic.
Gdy ogarnęłam się w łazience weszłam na facebooka, besty.pl i sprawdziłam czy są nowe rozdziały na moich ulubionych blogach o one direction. Po 22 położyłam się do łóżka, gdzie posłuchałam muzyki, a o 23 poszłam spać.
Następnego ranka obudziłam się o mojej normalnej godzinie, czyli 9.30. Postanowiłam wejść do kuchnia, ale przerwała mi rozmowa Liama z Zaynem. Wiem, że nie powinnam podsłuchiwać, ale tak jakoś wyszło. Rozmawiali o jakiejś dziewczynie w której zakochał się Zayn. Zrobiło mi się smutno, ponieważ od ponad 2 lat jestem w nim zadłużona. Ogarnęłam jakoś myśli i niby zaspana weszłam do pomieszczenia przerywając chłopakom rozmowę. udawałam, że ich nie widzę, z przymkniętymi oczami nalałam sobie mrożonej herbaty. Następnie poszłam na górę i wziełam czarne rurki, szarą bluzkę z długim rękawem, na jedno ramie i białe conversy. Po czym udałam się do łazienki. Tam ubrałam sie, umyłam zęby, uczesałam i zrobiłam sobie koka. Następnie udałam się na dół. ubrałam mój czerwony płaszczyk i poszłam do centrum handlowego.
Po paru godzinach miałam tyle ciuchów, że na następne zakupy pójdę dopiero za pół roku. gdy chciałam wejść do domu przywitał mnie plastik.
- Co ty tu robisz ty dzi*ko ?
_______________________________________________________________________
Hej. Tak jak obiecywałam 1 rozdział się pojawił. Sorry za błędy. Kolejny rozdział w piątek.
Super, juz sie nie moge doczekac następnego, szkoda tylko że taki krótki :*
OdpowiedzUsuń